sobota, 24 maja 2014

Taki sobie niepostowy post

Łooo.
To już dwa miesiące, odkąd nic tu nie wrzucałam. Jak byłam mniejsza, zawsze chciałam mieć bloga, jednakże blog = odpowiedzialność za wrzucanie, za treść, za przekaz i za... systematyczność. Nie chciałam mieć takiego, który porzucę. Chciałam wkładać w niego serce i dawać innym przyjemność z czytania, jednakże wiedziałam, że nie jestem na to gotowa. Mówię tak dorośle (:o). Jak założyłam, przysięgłam sobie, że będzie przynajmniej jeden post na miesiąc. No i...
KICHA.
Czas mi umrzył, bo mam gimnazjum, w którym cisną, bo jakimś cudem rok temu dostałam się do gimnazjum dla geniuszy, a mi do geniusza brakuje tyle, że hoho. Ale mniejsza z tym, znów zbaczam z tematu ;-;
Jak niektórzy z Was mogli zauważyć lub i nie zauważyć jakiś miesiąc temu, w kwietniu był tu nowy post.
summer  | via TumblrPost o filmie "Nasza klasa". Tak. Był na blogu całe dwie godziny. Dopóki aplikacja Bloggera na tablet nie oszalała. Skasowała mi caluteńki tekst, a ja nie zrobiłam kopii zapasowej -,- tekst na razie nie został jeszcze reanimowany i - szczerze mówiąc - straciłam do niego serce, więc nie wiem, czy takowa reanimacja nastąpi. Brak czasu moim największym wrogiem, czasu nie ma na nic, już nawet na bloga... TAK. ZNÓW SIĘ NAD SOBĄ UŻALAM.
Myślę, że jakoś niedługo wepchnę tu jakieś stare opowiadanie, więc w czerwcu spodziewajcie się od jednej do czterech notek. Tak, zbliżają się wakacje,więc będę się rozkręcać z prowadzeniem "Be like snow" :D (a przynajmniej tak mi się wydaje...)


Ten post jest takim "o może walnę sobie jakiegoś  organizacyjno-gdzie mogę się nad sobą użalać-wakacyjnego-zanudzającego-własnorefleksyjnego-nikogo nie interesującego posta, bo mi się tak podoba?"
WŁAŚNIE! Prawie bym zapomniała!
WAKACJE <3
JUPIKAJEJ *-*

Szykujemy letnie stroje, wkładamy na nogi sandałki, na głowie umieszczamy lekko zużyty kapelusz i idziemy na plażę, by opalać się na gorącym piasku i zanurzać się w błękitnym oceanie... tylko my i nasi przyjaciele...
Ale zaraz.
JESZCZE PRZECIEŻ MIESIĄC.
(w tym momencie spadamy z obłoków do szarej szkolnej rzeczywistości i bójki z wrednymi i chamskimi nauczycielami o nasze powyciągane na siłę oceny i nic nie jest już takie samo...)
NEEED SUMMER NOW! Niech Cię szlag trafi, szkoło.
Jak przygotowujecie się na wakacje? Te będą według Was nudne, czy wesołe i pełne przyjaźni i blasku?
Tak, kompletnie poza tematem, a raczej poza brakiem tematu notki, mam pytanka do czytelników (Wy pytaliście mnie przy nominacjach, teraz kolej na mnie ;D):
1. Jak godzicie czas z blogiem?
2. Kiedy najczęściej piszecie posty?
3. Czy to prawda w Waszym przypadku?
Untitled
4. Posty, które piszecie na swoim blogu płyną z Was samych, czy są raczej wymuszone?
5. Pod postami na innych blogach piszecie autorowi prawdę, czy kłamstwa by się podlizać?
6. Zadowalają Was duże grupy czytelników, które są kompletnie niesystematyczne, czy grupka paru wiernych?
7. Uważacie mojego bloga za ładnego pod względem graficznym?
8. Co zmienilibyście na moim blogu? (szczerze, proszę)
9. Posty publikowane tu są w stanie Was zainteresować?
10. Macie jakieś propozycje na posty? :)

Taka ankietka, prosiłabym o szczere odpowiedzi ;D (Ci, co nie mają bloga niech odpowiedzą na pytania niedotyczące ich bloga :))
Dziękuję bardzo za uwagę, nieco się rozpisałam ;3
A miało być krótko...
Buziaki
Snow White Queen

środa, 26 marca 2014

Liebster Blog Award

Zostałam nominowana do Liebster Blog Award przez Amadeę z bloga
www.misja-hogwart.blogspot.com Z całego serca jej dziękuję, że o mnie pomyślała, że jest dosyć aktywną czytelniczką mojego bloga, że czyta, udziela się i jest tu ze mną. Dziękuję Ci <3
Pytania, na które mam odpowiedzieć:

1.Dlaczego założyłaś bloga?
Miałam jakąś taką wewnętrzną potrzebę usamodzielnienia się, chęć rozłożenia skrzydeł w trochę innym środowisku, niż moje rodzinne rickriordan.pl, gdzie komentarze były od zaraz. Chciałam wypróbować swoich sił w środowisku bloggera, czegoś zupełnie innego, obcego, ale też ciekawego.
2. Jaka jest twoja ulubiona piosenka?
Mam wymienić 191 tytułów z mojego telefonu? Proooszę, nieee... To zajmie wieczność. Nie mam ulubionej. Kocham tak samo to 191 piosenek :>
3. Jaki jest twój ulubiony film?
Mam kilka ulubionych. `Trzej Muszkieterowie` zajmują jedno z pierwszych miejsc mojego rankingu. Kocham też `Charliego` i `Bling Ring`.
4. Co najbardziej lubisz robić?
Czytać, pisać, tańczyć, jeść, spać i fotografować. No i parenaście innych rzeczy.
5. Czy lubisz chodzić na zakupy?
Tak.
6. Gdybyś mogła spotkać się z jednym dowolnym celebrytą/ celebrytką lub jednym zespołem, kto to by był?
Emma Watson <3 Moja ukochana aktorka od zawsze. Jest dla mnie wzorem, uwielbiam ją, była od zawsze przeze mnie podziwiana.
7. Gdybyś mogła spotkać się z dowolną postacią z książki, kto to by był?
Trudny wybór, naprawdę. Wybaczcie wszyscy inni, Leo Valdez :`) Zbyt go kocham, żeby go kiedyś nie spotkać. Walić to, że nie istnieje.
8. Gdybyś mogła być dowolną osobą na ziemi lub bohaterem książki, kim byś była?
Chione ^^
9. Jakie jest twoje lubione zwierzę?
Jamnik, oczywiście.
10. Czy lubisz chodzić do szkoły?
Nieeeeeeeee [krzyk na pół dzielnicy].

Moje pytania (dla osób, które nominuję):

1. Jesteś typem nocnego marka, czy raczej wolisz przesypiać noce?
2. Jakie są według Ciebie cechy idealnej postaci w książce?
3. W jaką tematykę najbardziej celuje Twój blog?
4. Wyznajesz metodę `zakuć, zdać, zapomnieć`?
5. Jakiego języka/ów (prócz angielskiego) się uczysz?
6. Śpisz z jakimś pluszakiem?
7. Jakiej postaci z jakiej książki nienawidzisz najbardziej na świecie?
8. Lubisz robić zdjęcia?
9. Co jest Twoim ulubionym zajęciem i czemu akurat to?
10. Hodujesz jakieś rośliny? Jeśli tak, to jak Ci z nimi idzie?

Ps. Nominowane osoby wklejają poniższy obrazek >nagrodę< na swojego bloga, razem z wpisem.

czwartek, 13 marca 2014

Porozmawiajmy o... stereotypach.



Wyobraźcie sobie taką sytuację: idziecie ulicą. Jest spokojny poranek, nie ma żadnego święta ani Dnia Czegoś Tam. Ot co - zwykły, najzwyklejszy dzień. Śpieszycie się do szkoły, jednak walczycie z myślą, czy nie zaryzykować spóźnienia i nie zajść do piekarni po ulubione ciastko. Głównie to i klasówka z matmy zaprząta Waszą głowę, gdy... Nagle przed Wami wyrasta nastolatek - ma na sobie różową sukienkę, w dłoni ściska torebkę w kwietne wzory. Włosy ma długie i ładnie uczesane. Na nogi ubrał czarne rajstopy i baleriny, czerwona szminka na jego ustach lekko połyskuje w blasku porannego słońca.
A Wy? Wy stoicie jak ten słup soli i nie możecie oderwać od niego wzroku. I to nie dlatego, że jest tak zabójczo przystojny. To przez jego ubiór. Przez stereotyp.
We współczesnym świecie stereotypy grają jedną z głównych ról. Głównie na nich opiera się nasze społeczeństwo. Chłopak nie może bawić się lalkami, malować się ani chodzić w sukienkach. Jeśli ktoś chodzi w dresie, jest żulem, alkoholikiem i Bóg wie, kim jeszcze. Blondynki są tępe i głupie. Jeśli ktoś jest kujonem, to jest nudny i nie ma życia. Niepełnosprawna osoba nie może nic i jest uzależniona od innych ludzi. Dzieci nigdy nie mówią poważnie i nie mają racji. Takich stereotypów są tysiące. Jednak nasze środowisko narzuca nam ultimatum: albo dostosujemy się do chociaż jednego dobrego stereotypu, albo nas zjedzą. Odrzucą i nie dopuszczą do siebie, odtrącą na amen.


Stereotyp to rzecz, z którą spotykamy się wszędzie, na każdym kroku. Stał się częścią naszej codzienności. Nie jest dobry. Przypisuje często ludziom cechy, których nie mają i nigdy mieć nie będą (przykład blondynki, kujona itp). Wrzuca ich do jakiejś grupy, do której mogą wcale nie pasować, w której będą czuć się źle. Często krzywdzi. Skazuje na wyzwiska, odpychanie i w końcu odtrącenie. Czasem nawet przemoc. Jednak są grupy osób, które wrzucone do jednego worka czują się dobrze... Będąc takimi samymi, jak inni, wpasując się idealnie w swój stereotyp (tzw. plastiki na przykład). Są identyczne i dobrze się z tym czują. Jednak krzywdzą się, mają maskę, oszukują wszystkich wokół i także... siebie samych. Bo nie mają własnej osobowości, zdania, charakteru. Wszystko to, co mają jest powielone. Jest kopią. Przypomniałam sobie pewien cytat: `Urodziłeś się oryginalny. Nie umrzyj jako kopia.` Zgadzam się z tym. A stereotyp niemal skazuje nas na taką śmierć.
Z tego wynika, że stereotypy naprawdę są złe. Jednak nigdy nie znikną. Gdyby świat z nich wyczyścić, zacząć od początku i tak po dość krótkim czasie narodziłyby się nowe. Są nieodłączną częścią naszego świata. Były, są i będą. Nigdy ich nie wyeliminujemy. Ludzie muszą się na czymś opierać, mieć podstawę do oceniania innych, nawet podświadomie. Każdy z nas, mimo woli ocenia innych po znanych sobie stereotypach, wyrytych na amen w naszej głowie. Nie pozbędziemy się tego. Każde z nas powie: nie oceniam po wyglądzie. Ale to kłamstwo. Gdy widzimy chłopaka w dresie, stojącego w jakimś ciemnym zaułku, w naszej głowie zapala się czerwona lampka oznaczona napisem `żul`.  Ale skąd mamy wiedzieć, że to nie wzorowy uczeń, ukochany syn i świetny chłopak? 
Najlepszy stereotyp, to złamany stereotyp. Jednakże, czy złamanie go nie zniszczy naszej pozycji w naszym środowisku?

Zastanówcie się, ruszcie głowy, wysnujcie własne opinie i wnioski. Zachęcam :)
Pozdrawiam
Snow White Queen

PS. Pewnie zauważyliście,że na moim blogu często w tekście występuje białaczka... Nie mam na to wpływu. Macie jakieś sugestie, co z tym zrobić? Byłabym wdzięczna.
PSS. Obrazki pobrane ze strony www.weheartit.com - stronka pełna prawdziwych inspiracji, naprawdę polecam.